fbpx

Pierwsza przygoda z nartami i snowboardem

Znacie kogoś, kto odmówiłby zjazdu na sankach? Albo kilku rundek bitwy na śnieżki? Albo ulepienia bałwana? No dobra, może znajdą się jacyś markotni dorośli, ale wśród dzieci – nie ma opcji!

Nic zatem dziwnego, że wielu rodziców chciałoby pójść krok dalej i zabawę ich dziecka na śniegu zmienić w super aktywność, jaką jest jazda na nartach albo snowboardzie. Wychodzimy Wam naprzeciw! Chcecie pokazać swoim pociechom świat stoków, wyciągów i całego narciarskiego klimatu? W takim razie koniecznie przeczytajcie nasz poradnik, napisany wspólnie z pracującymi na naszych zimowiskach instruktorami narciarstwa i snowboardingu!

Także dla najmłodszych!

Nasi instruktorzy są zgodni – na narty i deskę mogą wskakiwać już pięciolatki! Właściwie to zacząć można nawet wcześniej, pod warunkiem odpowiednich predyspozycji dziecka i potraktowania całej przygody z nartami lub snowboardem jako kolejnej śnieżnej zabawy. Nauka jazdy w tak młodym wieku na pewno się opłaci – doskonałą techniką i dobrą kondycją w przyszłości.

Wybierając stok, na którym rozpoczniemy naukę, warto przyjrzeć się wcześniej jego infrastrukturze. Stoki powinny być dośnieżane, ratrakowane i dobrze oświetlone. Dla początkujących polecamy łagodnie nachylone (niebieskie albo dawne zielone) trasy narciarskie. Najlepiej jednak rozpoczynać przygodę na takim stoku, który ma infrastrukturę specjalnie przygotowaną dla najmłodszych – przedszkola i żłobki narciarskie, trasy dla dzieci ze specjalnymi przeszkodami-zabawkami. Przykładem stacji narciarskiej o takich możliwościach jest Stacja Narciarska Małe Ciche.

Urok polskich gór

Nauka jazdy to pełne wrażeń przeżycie, dlatego nie ma potrzeby rozpraszać dzieci dodatkowymi bodźcami, które wiążą się z wyjazdami za granicę! Wiele polskich stoków to nowoczesne, dobrze wyekwipowane placówki z bogatą ofertą i ciekawymi trasami. Szczególnie na początek alpejskie nartostrady mogą być onieśmielające!

No i nie zapominajmy, że polskie Tatry to piękne miejsce. Panorama gór z wyraźną linią Giewontu i zasypane śniegiem Zakopane robią wrażenie. Sporym atutem jest też oszczędność – dzięki bliskości Podhala i polskim cenom można pokazać dzieciom frajdę jazdy na nartach czy desce podczas weekendowego wypadu albo dłuższej, ale nadal budżetowej wycieczki.

Instruktorzy, a może na własną rękę?

Nauka jazdy na nartach i snowboardzie to dobra zabawa, która wymaga jednak wykwalifikowanej, czujnej opieki i pomocy. Samodzielna nauka wiąże się bowiem z niewłaściwymi nawykami oraz wadami postawy, które trudno skorygować „po szkodzie”. Dlatego zwłaszcza dla dzieci polecamy jazdę z instruktorem. Indywidualne albo grupowe zajęcia ze specjalistą pozwolą znacznie przyspieszyć proces nauki – z naszych doświadczeń wynika, że dzieciaki śmigają na stoku po 3-4 dniach szkolenia!

Nasi instruktorzy dla młodszych dzieci polecają zajęcia grupowe – wśród rówieśników łatwo o atmosferę zabawy i wygłupów na śniegu, a nie męczącej nauki. A przecież o to właśnie chodzi! Pamiętajmy tylko jako rodzice, by grupy zajęciowe były możliwie nieliczne, a instruktorzy mieli dobry kontakt z dziećmi. Bez przesadnej skromności powiemy – jak na naszych obozach! 🙂

Przygotowania do sezonu

No dobra, decyzja zapadła – jedziemy w góry. Teraz czas przygotować się do sezonu! Ale spokojnie, nie wpadnijmy w szał zakupów i nie dajmy się ponieść narciarskiej i snowboardowej modzie. Dzieciaki szybko wyrastają z nart, desek i reszty sprzętu, dlatego w pierwszym sezonie warto raczej sprzęt wypożyczyć niż kupować. Zapukajmy tylko do drzwi dobrej, sprawdzonej wypożyczalni, w której fachowcy wymierzą i wyregulują sprzęt do wzrostu i wagi naszego dziecka.

Jeżeli chcemy zainwestować, zdecydowanie polecamy zaopatrzyć się w ochraniacze (na deskę zwłaszcza na kolana), stabilizatory, a także ciepłe skarpety i dobre rękawice. Ulubione skarpetki czy rękawice dadzą dziecku jeszcze więcej przyjemności z jazdy. Świetnym pomysłem jest też własny kask. Bezpieczeństwo to podstawa, na naszych zimowiskach jeździmy wyłącznie w kaskach i podobnie jest w wielu innych miejscach!

A poza zakupami? Można poćwiczyć ogólną koordynację ruchową i równowagę. To jedne z najważniejszych cech na stoku!

I co, nie wygląda to tak strasznie, prawda? „Jeżeli dziecko będzie odpowiednio przygotowane i pozytywnie nastawione do jazdy, to nie ma się czego bać – pod opieką instruktora nikomu nic się nie stanie” – mówi Karolina Szczepaniak, nasza kierownik obozów i instruktorka snowboardu – „A sporty zimowe doskonale rozwijają organizm, wzmacniają mięśnie i poprawiają koordynację. Warto!”